Krytyka Richarda Hayesa uderza w sam fundament buddyjskiej pedagogiki i epistemologii. Hayes, będąc wybitnym sanskrytologiem i logikiem, patrzy na buddyzm nie przez pryzmat “duchowej głębi”, ale przez pryzmat uczciwości intelektualnej i spójności logicznej.
Oto rozwinięcie głównych punktów tej krytyki:
1. Brak Falsyfikowalności
W nauce i racjonalnej filozofii (zgodnie z zasadą Karla Poppera), aby twierdzenie było sensowne, musi istnieć teoretyczna możliwość jego obalenia. Jeśli twierdzę, że “wszystkie łabędzie są białe”, wystarczy jeden czarny łabędź, by dowieść błędu.
W systemie opartym na upaya (zręcznych środkach), buddyzm staje się – według Hayesa – teorią niefalsyfikowalną:
-
Jeśli uczeń wskaże logiczną sprzeczność w sutrach, nauczyciel może odpowiedzieć: “To nie jest ostateczna prawda, to tylko upaya dostosowana do poziomu zrozumienia odbiorców tamtej epoki”.
-
Jeśli uczeń zauważy, że nauka X przeczy nauce Y, słyszy: “Obie są prawdziwe na różnych poziomach realizacji”.
W ten sposób doktryna zawsze “ucieka” przed krytyką. Nie można jej udowodnić błędu, ponieważ każdy błąd jest redefiniowany jako świadomy zabieg pedagogiczny.
2. Narzędzie Intelektualnego Autorytaryzmu
Hayes sugeruje, że upaya tworzy niezdrową hierarchię. Nauczyciel (lub tradycja) występuje z pozycji kogoś, kto posiada “prawdę ostateczną”, ale dawkuje ją uczniom w formie “użytecznych fikcji”.
-
Asymetria informacji: Nauczyciel wie, że to, co mówi, nie jest do końca prawdą, ale uważa, że uczeń nie jest jeszcze gotowy na “prawdziwą prawdę”.
-
Deprecjacja rozumu: Kiedy racjonalny uczeń zgłasza wątpliwości, system sugeruje, że problemem nie jest błąd w doktrynie, ale “niski poziom realizacji” ucznia. To forma gaslightingu intelektualnego – wina za niespójność systemu zostaje przerzucona na ograniczenia poznawcze krytyka.
3. Problem „Szlachetnego Kłamstwa”
Hayes odwołuje się do klasycznego dylematu: czy cel uświęca środki? W buddyzmie mahajany (np. w Sutrze Lotosu) pojawia się słynna parabola o płonącym domu. Ojciec wywabia dzieci z ognia, obiecując im wspaniałe wozy z zabawkami, których w rzeczywistości nie ma. Gdy dzieci wychodzą na zewnątrz, są bezpieczne, ale zostały oszukane.
Dla buddyzmu to triumf współczucia. Dla Hayesa i nowoczesnego racjonalisty to niebezpieczny precedens:
- Prawda vs. Uteczność: Buddyzm stawia skuteczność (wyzwolenie z cierpienia) ponad prawdę.
- Ryzyko manipulacji: Jeśli uznamy, że wolno kłamać “dla dobra innych”, otwieramy furtkę do manipulacji ideologicznej. Kto decyduje, co jest “zbawiennym kłamstwem”, a co zwykłym oszustwem?
4. Zamknięty System Epistemologiczny
Hayes zauważa, że taka konstrukcja myślowa czyni buddyzm systemem odpornym na jakąkolwiek zewnętrzną korektę. Jeśli każda krytyka z zewnątrz może zostać zinterpretowana jako “niezrozumienie głębszego sensu upayi”, to buddyzm przestaje brać udział w otwartej debacie intelektualnej, a staje się hermetycznym dogmatem.
Dla racjonalisty, “pocieszające kłamstwo” (np. obietnica odrodzenia w Czystej Krainie, jeśli potraktujemy ją jako metaforę dla mas) jest niedopuszczalne, ponieważ:
-
Utrzymuje ludzi w stanie intelektualnego dzieciństwa.
-
Zastępuje rzetelne badanie rzeczywistości kojącymi obrazami.
Podsumowanie krytyki
Według Hayesa, upaya sprawia, że buddyzm przestaje być filozofią szukającą prawdy o świecie, a staje się techniką psychologiczną, która nie cofa się przed dezinformacją, by osiągnąć pożądany stan umysłu u odbiorcy. Hayes pyta retorycznie: czy system, który nie szanuje prawdy obiektywnej, może faktycznie prowadzić do autentycznego “przebudzenia”?
Czy chciałbyś, abym porównał to podejście z konkretną szkołą buddyjską (np. Zen vs. Madhjamaka) lub zestawił je z zachodnią koncepcją “szlachetnego kłamstwa” u Platona?